Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Ankieta z X 1973 r.

Sny
Przed rokiem 1939 prowadziłem intensywny tryb życia: to praca zawodowa, to praca w harcerstwie, a nadto dokształcanie się (wpierw matura gimnazjalna a potem studia na UJ – u prof. dr Szumana,? Stefana, dr Wrzosowskiego?, prof. Kotta itd.) wyczerpywały mnie bez reszty tak, że spanie było bardzo ograniczone a sen zdrowy i głęboki.

Pamiętam, jak u prof. Szumana dostaliśmy zadanie do następnego tygodnia – opisać 3 sny. Pierwsze 3 dni spałem jak suseł – nic nie pamiętałem – czy w ogóle coś mi się śniło! Przez następne 2-3 dni miałem na stole lampę, papier i ołówek. Jakieś sny były, ale nie miałem siły to spanie przerwać. Rozpacz mnie ogarniała, bo dzień wyjazdu do Krakowa się zbliżał. Poprosiłem żonę o pomoc, ale i ta nie miała snów – spała twardo zmordowana pracą przy dzieciach. To była rozpacz, gdy wsiadałem do pociągu bez zadania. Wsiadający po drodze koledzy radzili „coś” wymyślić, bo Szuman będzie zły no i przy kolokwium to się odbije.

No i skleciło się „coś” u Kapusty (na św. Anny). Piszę to tylko dlatego, by uwypuklić, że dawniej, byłem młody, byłem zmęczony pracą. Spanie było bardzo krótkie, a więc i o snach nie pamiętało się. Może i były, ale żadnych „wróżebnych” nie pamiętam. Dość, że spanie było zdrowe, bo z harcerzami dużo na wycieczkach, ogniskach przebywałem.

W okresie tzw. „ucieczki” na wschód we wrześniu 1939 r., gdzie widziało się niejedno, niejedną zbrodnię Ukraińców na żołnierzach polskich – to w czasie spania pod gołym niebem spałem mocno i chyba bez snów.
W obozie oświęcimskim: też po pracy, o ile warunki obozowe zezwalały spałem twardo i zdrowo, a na dowód podam fakt: dostawaliśmy zawsze w piątki plasterek kiełbasy końskiej. Ja byłem praktykującym, więc mówiłem sobie: zjem jutro i ukryłem kiełbasę pod zagłówek. Rano się budzę – kiełbasy nie ma! Na drugi piątek robię to samo i tak samo mi ktoś spod głowy ukradł! Od tego czasu zawsze zjadałem kiełbasę nie bacząc, że to dzień postny.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9