Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Dachau po wyzwoleniu

Listy z Dachau – 02.05.1945, 22.05.1945

02.V.1945
22.V.1945
Listy wysyłane na adres żony a żona przesyłała mojej matce do Gniezna. Po wojnie część listów była na przechowaniu w Gnieźnie a część w Straconce.
Dachau, 02.05.1945
Dachau, 2.05.1945
Moja najukochańsza Marysiu i dzieci moje.
W przededniu naszego święta narodowego, które obchodzić będziemy bardzo uroczyście, co wyzwoli z dusz naszych długo ukrywaną tęsknotę za ojczyzną, pozwolono napisać nam do naszych najdroższych słów kilka, by z serc i dusz naszych popłynęły do Was gorące uczucia przywiązania, miłości i poświęcenia. Tak bym krzyczał na świat cały: jestem uratowany dzięki Bogu i Matce Najświętszej za wstawieniem się Was moi Drodzy – jestem wolny i żyję i wrócę do Was. Walczyłem o to z górą lat pięć .
Bóg miłosierny wysłuchał próśb Twoich, dziatek moich i Rodziców moich drogich. Przeżyłem dno piekła, pióro nie odda tego wszystkiego, wierzaj mi, że gdyby nie nagła pomoc armii amerykańskiej nie żylibyśmy już więcej.
Witaliśmy ją w niedzielę 29.IV.1945 o godz.17.30. Cośmy przeżyli, też pióro nie odda. Byłem wtedy na mszy św., kiedy wyzwoleńcy nasi przyszli! I dziękuję Bogu codziennie, że żyję i Was moi drodzy jeszcze uściskam. Z Gross Rosen ewakuowani byliśmy do Hersbrucka koło Norymbergii w styczniu, skąd 9.IV wyszliśmy pieszo, idąc 17 dni do Dachau. Czy wiesz co to znaczy? Wygłodzony tak dalece, że paść miałem, ale jakaś siła ciągnęła mnie naprzód, aż cel osiągnąłem. Czy teraz, kiedy wróg kona już i wolni jesteśmy, przeżywam w każdej minucie mój powrót do domu. Co za radość będzie!
Nowe życie przed nami się otwiera! Odrodziłem się całkowicie, poprowadzę Was wszystkich w świetlaną przyszłość naszą.
Jeślibyśmy jednak nie wrócili, to wiesz że ktoś inny woła….
Spotykam tu Wdowiaka i często spacerujemy, opowiadając o Was moi kochani!
Jak spragnionych jestem uścisków Waszych! Serce rwie się do Was.
Ucałuj Krzysię moją złotą, Alusia drogiego i Jędrusia najmilszego. Powiedz im, że ich modlitwy jedynie zachowały mnie przy życiu. Ciebie ściskam z całego serca jak nigdy dotąd! Oczy Twoje i rączki spracowane i serce, które było mi wierne.
Do zobaczenia się Twój wierny i kochający zawsze Maryś ! Matkę Twą całuję serdecznie.
Najdroższa na świecie Mamo moja, Ojcze i Kaziu!
Żyję i jestem wolny! Sprawiły to Wasze modlitwy i łzy wylane. Bóg jest dobry w swej potędze! Wrócę do Was i ucałuję Wasze stopy i ręce spracowane. Mamo! Co za szczęście, że się tak skończyło!

Podziękujcie Bogu, bo i ja jak umiem dziękuję. Pragnienia moje gorące by jeszcze raz ucałować ręce Wasze, spełniać się zaczynają! Co za radość, co za wesele w sercu moim. Kazię całuję serdecznie, moją najlepszą siostrzyczkę. Całuję Janię, Czesię kochaną i wszystkie dzieci. Franka i Janka ściskam gorąco. Ciebie najlepsza mamo i Ojcze całuję z całego serca. Bądźcie spokojni o mnie. Bóg i modlitwy Wasze mnie prowadzą. Bóg z wami.
Wasz kochający Syn, Brat, Wujek i Szwagier
Marian

Strony: 1 2