Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Listy z Auschwitz

Auschwitz, 18.01.1942
Auschwitz, 18.01.1942

Moja najukochańsza Marychno, dzieci, rodzice i siostry!

Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem od Ciebie żadnej odpowiedzi. Jestem zdrowy i wszystko jest po staremu. Kominiarkę (czapkę) od Feli otrzymałem. Całuję ją serdecznie. Myślę, że ona i wszystkie moje siostrzenice z siostrami często wujka Wawrzyńca odwiedzają. Napisz do nich czy to robią. Co się dzieje z wujkiem Kopijaszem? Czy moje dzieci go odwiedzają? Pozdrów go serdecznie ode mnie i od Macieja, który często o nim myśli. To wszystko, co Wy możecie zrobić. Ciebie kochana Marychno proszę, żebyś mi nie posyłała pieniędzy, bo sama pieniędzy nie masz. Jeśli jest ktoś, kto zechce mi pomóc, to proszę moje kochane siostry. Czekam na szybką odpowiedź.
Całuję Was serdecznie i pozdrawiam wszystkich krewnych i znajomych.
Przesyła Wasz mąż i syn
Marian

Auschwitz, 01.02.1942
Auschwitz, 01.02.1942

Moja najdroższa Marychno i dzieci, moi kochani rodzice, teściowo, siostry i wnuczko!

Twój mały list otrzymałem z podziękowaniem dnia 27.01.1942. Otrzymałem też pieniądze. Od 20.01.1942 jestem w bloku 22a. Pieniądze idą na ten adres. List był krótki, ale bardzo serdeczny. Wiadomość od moich dzieci sprawiła mi wiele radości. Bogu dzięki, że jesteście wszyscy zdrowi. Kochana Marychno! Mam wielką prośbę do Ciebie: o mnie nie musisz się martwić. Działaj tak, żeby moje małe dzieci pozostawały zdrowe. To jest dla Ciebie kochana Marysiu już i tak zbyt wielki obowiązek i jeśli siebie i dzieci zachowasz przy życiu, to będę Ci wdzięczny przez całe moje życie. Mnie powinny tylko pomagać moje siostry to mi wystarczy. Ale wszyscy muszą odwiedzać często wujka Lorenza.
Kochany i najdroższy Ojcze! Na Twoje imieniny przesyłam Ci już po raz drugi z obozu moje serdeczne życzenia szczęścia. Żeby kochany Bóg był miłosierny i Ciebie utrzymał przy życiu, o to modlę się każdego dnia. A kiedy wrócę będziemy znów szczęśliwi!
Kochana siostrzyczko Kaziu! Także w dniu Twoich imienin przesyłam Ci z całego serca moje najserdeczniejsze życzenia szczęścia. O jak bardzo za Tobą tęsknię, o jak chciałbym osobiście wyrazić Tobie moje podziękowania za wszystko co zrobiłaś i robisz dla mnie i dla moich dzieci. Do Macieja mogą rodzice napisać i przesłać następny list. Ja jestem zdrowy i całuję Was wszystkich z całego serca
Wasz ojciec, syn i brat
Marian

Auschwitz, 15.02.1942

Auschwitz, 15. 02.1942

Kochana żono, dzieci, rodzice i siostry!
Do dziś nie otrzymałem od Ciebie żadnego listu. Czekam niecierpliwie na Twoją odpowiedź.
Pieniądze otrzymałem.

Kochana Marychno!
W dniu Twoich imienin przesyłam Ci moje najlepsze i serdeczne życzenia szczęścia. Żyj dla dzieci i dla mnie. Codziennie modlę się za Twoje zdrowie i żeby Bóg umiłowany zechciał nas utrzymać przy życiu. Napisz mi szybko odpowiedź. Jestem zdrowy.
Co robią moje dzieci i rodzice?
Pozdrowienia dla wujka von Waloschek (lub: od Waloschka).
Całuję dzieci i Ciebie kochana Marychno.
Zawsze Twój
Marian

Napisz mi trochę, co robią Franek i Janek? Dla nich serdeczne pozdrowienia. Czy oni mają pracę? Myślę, że oni o mnie myślą.
Ucałuj moje kochane dzieci! Poślij mi kilka znaczków pocztowych na listy.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27