Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Listy z Auschwitz

Auschwitz, 21.04.1942
Auschwitz, 21.04.1942

Moja Najukochańsza!

Na moją ostatnią pocztę nie otrzymałem jeszcze żadnej odpowiedzi. Jestem zdrowy i czuję się dobrze. Napisz mi proszę obszernie co robisz Ty i co robią moje dzieci. Czy wszyscy jesteście zdrowi? Ciekaw jestem, czy dzieci uczą się już w szkole, czy też tylko w domu. Czy teściowa jest zdrowa? O mnie nie musisz się martwić – bądź spokojna i rób wszystko, żebyś Ty była zdrowa i żeby dzieci były zdrowe.
Całuję Was serdecznie z całej głębi serca, a szczególnie moje dzieci
Wasz mąż, ojciec, syn i brat
Marian

Auschwitz, 03.05.1942
Auschwitz, 03.05.1942

Moja najukochańsza i najdroższa Marysiu! Kochane dzieci, rodzice, siostry Kazia, Jania oraz Czesia ze szwagrami i wnuczką!

Twój kochany list i list od moich drogich rodziców otrzymałem z wielkim podziękowaniem. Te listy sprawiają mi wiele radości, gdyż świadczą o tym, że wszyscy o mnie myślą. Bogu kochanemu dziękuję, że mam takich Kochanych w domu. Ale co jest z synem Maciusiem? Ty mi piszesz, że na początku trzeciego roku był u Tumułka ?? w Wodzisławiu, żeby załatwić 3 sztuki, tak jak w roku 1937. Bogu dzięki, że wszystko jest już dobrze. Wujkowi Kopijaszowi daj kilka marek, a rodzice powinni też coś dać Lorencowi. Oni myślą dużo o mnie i pomagają mi dużo.
Moi Kochani! Ja nie mogę w każdym liście wszystkich pozdrowić, ale ja za każdym razem o moich kochanych siostrach, szwagrach, kuzynach, o teściowej, Helenie i o wielu innych, dlatego Ty możesz ich zawsze pozdrowić. Czy Ludwik pomaga Maciusiowi? On o wszystkim już zapomniał. A jak wygląda sprawa z synem? Czy Twój brat Józef nie może Ci pomóc? Ja wiem, że z Krakowa można i wolno dosłać pieniądze, ale on nie chce mieć kłopotów. Ja też kiedyś wyrażę moje „serdeczne” podziękowanie! Ja jestem jak zawsze zdrowy. Piszesz że pan Jakubiec z granicy był u Maciusia. Pozdrów go. Czy znasz Klimczaka z Mikuszowic?
Serdeczne pozdrowienia i całusy dla Ciebie, kochana Marysiu, dla Krzysi, Alusia i Jędrusia i dla wszystkich moich Ukochanych przesyła
Wasz mąż, ojciec, syn i brat
Marian

Auschwitz, 10.05.1942
Auschwitz,10.05.1942

Moja najukochańsza Marychno, Krzysiu, Alusiu i Jędrusiu! Rodzice i siostrzyczki!

Cieszę się bardzo, że Maciuś jest już zdrowy i że wszystko z Tumułką ?? zostało pięknie załatwione. Jestem bardzo zadowolony i Wy z pewnością też jesteście zadowoleni – nieprawdaż? Pozdrowienia dla Ludwika, czy on pomoże? Co robi Tadeusz? Ja nie potrzebuję teraz tak dużo pieniędzy, dlatego siostry, a także Ludwik, mogą posłać więcej Maciusiowi. On będzie teraz potrzebował prawdopodobnie więcej pieniędzy – to się rozumie samo przez się. U mnie wszystko jest w porządku i wszystko jest po staremu. Ciebie, kochana Marychno całuję z całej głębi mego serca, całuję i przytulam do serca moje kochane dzieciaczki, siostry i moich kochanych rodziców i teściową, której ręce całuję.
Na urodziny mojej Krzysi i na imieniny Jędrusia przesyłam raz jeszcze serdeczne życzenia szczęścia.
Niech Bóg ma Was w swojej opiece moi kochani
Wasz mąż, ojciec, syn i brat
Marian

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27