Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Listy z Auschwitz

Auschwitz, 05.07.1942
Auschwitz, 05.07.1942

Moja najukochańsza żono, dzieciaczki, rodzice i siostry!
Jestem zdrowy i czuję się również dobrze. Odpowiedzi na moje karty pocztowe jeszcze nie otrzymałem. Czy u Was jest wszystko w porządku?
Zostałem przeniesiony na blok 17a – zwracajcie uwagę na ten adres.
Całuję serdecznie moją kochaną żonę, dzieci, rodziców i siostry.
Pozdrowienia z całego serca szczególne dla Ciebie, moja żono.
Jestem Ci bardzo wdzięczny za wszystko, co dla mnie robisz.
Wasz mąż, ojciec, syn i brat
Marian

Auschwitz, 19.07.1942
Auschwitz, 19.07.1942
Moja Najdroższa!
17/7. 42 otrzymałem kartkę pocztową od moich rodziców. Bogu dzięki, że mamusia jest zdrowa. Ale ja oczekuję od Ciebie, kochana żono wiadomości, a szczególnie czy już coś podpisywałaś. Ja podpisałem listę 25/6., ale nie znałem imion moich dziadków. Pieniądze otrzymałem z podziękowaniem. Podawaj dane na nowy blok – 22a. Jestem zdrów i czuję się dobrze. Co robią moje dzieci? Czy wszyscy jesteście zdrowi? Ojciec chrzestny myśli o mnie – nieprawdaż? Czuję wielką tęsknotę za Wami wszystkimi.
Czy wujek z Bytomia napisał do Ciebie?

Pozdrowienia i całusy dla Was wszystkich, a szczególnie dla Ciebie kochana żono i dla dzieci posyła Wasz
Marian

Auschwitz, 06.09.1942
Auschwitz, 06.09.1942
Moja najukochańsza!
Twój list z podziękowaniem otrzymałem. Bardzo mnie ucieszył, gdyż Wy jeszcze na ojca czekacie. Moje kochane dzieci i kochana Marysiu. Nie martwcie się o mnie, Marysiu kochana zrób tak, żebyś została w domu. To jest moja wielka prośba. Ja jestem zdrowy. Wuja z naszej wsi nie pozdrawiaj! Czy moje dzieci są naprawdę zdrowe? A czy Ty jesteś również zdrowa?
(Dalsza część listu jest obcięta).

Auschwitz, 18.10.1942
Auschwitz,18.10.1942

Moja kochana Marysiu, Krzysiu, Aluś, Jędruś i wszyscy!

Twój list z dnia 11.10.42 otrzymałem z podziękowaniem dnia 16.10.42. Wszystko jest w porządku. Dlaczego otrzymałaś zwrot pieniędzy, tego nie mogę Ci wyjaśnić. Napisz mi jakie rzeczy otrzymałaś? Otrzymałaś je, bo tu nie są mi potrzebne. Cieszę się, że dzieci są zdrowe i że zadajesz sobie tyle trudu, żeby je wychować. Ludwikowi wyrażam wielkie dzięki za to, co zrobił dla Krzysi. Do Gniezna dzieci pojadą w następnym lecie.
Całuję moją kochaną Marysię i dzieci i mówię im, że bardzo, bardzo za nimi tęsknię.
Pozdrowienia dla moich rodziców, siostry i szwagra, dla teściowej.
Dla Ciebie, najdroższa Marysiu wielkie dzięki za wszystko, co robisz dla mnie i dla naszych dzieci.
Całuję Cię serdecznie Twój zawsze
Marian

Auschwitz, 15.11.1942
Auschwitz, 15.11.1942

Moja kochana Marychno z dziećmi i rodzicami!
Najpierw posyłam mojej mamie na imieniny dużo, dużo serdecznych życzeń szczęścia, a w szczególności zdrowia, bo w zdrowiu chcemy się jeszcze zobaczyć. Całuję serdecznie jej dłonie, które tak wiele dla mnie zrobiły. Moją matkę bardzo, bardzo kocham, gdyż ona okazała mi też bardzo dużo miłości. Ona należy do tych osób, o których najczęściej myślę. Jest dla mnie tak droga, jak moja Marychna, Krzysio, Aluś i Jędruś. To wszystko co jeszcze mam i dla czego warto jeszcze żyć. Na mój ostatni list nie otrzymałem jeszcze żadnej odpowiedzi. Kochana Marychno! Jeśli ostatni list nieco Cię zmartwił, to zapomnij już o tym. Musisz o tym zawsze myśleć, że ja już ponad dwa lata jestem z dala od Ciebie! Marychno! Nam wolno jest otrzymywać małe paczki z żywnością, ale bez listów itd. Od Ciebie nie chcę niczego, bo Ty sama nic nie masz. Ale Józef z Krakowa lub moje siostry mogą często przysyłać. Jeśli paczka przekracza dzienną porcję, to jest przez kierownictwo obozu konfiskowana. Papierosów nie chcę, tylko coś do jedzenia.
Całuję was serdecznie z całego serca, Ciebie Marysiu, Krzysia, Aluś, Jędrusia i rodziców z siostrami.
Marian

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27