Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Listy z Auschwitz

Auschwitz, 22.08.1943
Auschwitz, 22.08.1943

Kochana Marysieńko, dzieci i rodzice!
Twój kochany list otrzymałem z podziękowaniem dnia 18.08. Pieniądze i paczkę numer 2 też otrzymałem z podziękowaniem. Od mamy otrzymałem paczki w dniach 13.08. i 21.08. W tej ostatniej paczce owoce i pomidory przechowały się zupełnie dobrze. Za to wszystko jestem bardzo, bardzo wdzięczny. Od Czesi otrzymałem 1 chleb 20.08. Bardzo się ucieszyłem z tego, że tak pamiętaliście o moich imieninach. Za pismo od mojej córki Krzysi bardzo, bardzo ją serdecznie całuję. Pisze bardzo ładnie i wkrótce będzie pisała bez błędów. Jestem bardzo dumny z tego, że mam taką córkę. Szczególnie serdecznie całuję ją za dobre świadectwo. Za pozdrowienia od Heli, Tadka, Józefa i Antoniego bardzo dziękuję. Ale jak mi piszesz, Twój brat Maciuś dostał inną pracę i dlatego miał także zmienić mieszkanie. Twój brat to dzielny człowiek i da sobie radę. Możesz się nie martwić o niego, jeśli przez nieco dłuższy czas nie będzie do Ciebie pisał. Nie musisz mu posyłać takich pierwszorzędnych paczek, on będzie zadowolony, jeśli w paczce otrzyma chleb. Ale bądź spokojna i nie martw się o niego, on da o sobie wkrótce jakąś wiadomość. Jest też jeszcze możliwe, że będzie zatrudniony tam gdzie dawniej. Musisz trochę odczekać i nie pisać do mnie takich listów jak ten list ostatni. Jeśli nie martwisz się o mnie, to dlaczego martwisz się tak o swojego brata! Wdowiak mieszka tam, gdzie wcześniej mieszkał Twój brat, ale po raz pierwszy. Dlaczego Aluś dotychczas nie chodził do szkoły? Marysiu – nie mogłabyś należeć do jakiegoś stowarzyszenia kobiet? Czy to nie jest Twój obowiązek? Moja najukochańsza Marysieńko! Za wszystko co robisz dla naszych dzieci i dla mnie, całuję Twoje ręce. Jestem bardzo dumny i dziękuję Bogu za to, że mam taką żonę. Byłaś dla mnie zawsze tym skarbem najdroższym, jaki posiadałem. Całuję Cię tysiące razy. Wiadomość o Maciusiu prześlij również rodzicom, ale później. Całuję moje dzieciątka, rodziców i siostry. Serdeczne pozdrowienia dla szwagrów i kuzynów.
Wasz Marian

Auschwitz, 12.09.1943
Auschwitz, 12.09.1943

Moja Marysieńko, dzieci, rodzice i siostry!
Twój kochany list otrzymałem z podziękowaniem dnia 9.09.43. Podaję Ci nowe zarządzenie: Od zaraz mogą być przysyłane tygodniowo tylko 2 paczki z żywnością. Każda paczka tylko o wadze do 10 kg. A więc u mnie pozostaje wszystko bez zmian, gdyż ja nie dostawałem więcej. Tak jak było dotychczas, to mi wystarczało. Od ostatniego listu otrzymałem jedną paczkę od rodziców, jeden chleb od Czesi i od Ciebie. Ostatnia paczka od Ciebie miała nr 2.
Za pozdrowienia z Gniezna bardzo dziękuję. Pięknie, że Krzysia jest taka pilna i dobrze się uczy. Ucałuj ją bardzo serdecznie ode mnie. Ucałuj też Alusia i Jędrusia za to, że są tacy grzeczni. Marysiu – w paczkach nie posyłaj mi więcej pomidorów, tylko chleb, cebulę lub czosnek. Pomidory zepsuły się całkiem i przy tym zepsuły resztę zawartości paczki. Bratu możesz też coś posłać, mimo to że może być przeniesiony. Listy i paczki pójdą za nim. Jeśli będzie pracował gdzie indziej, to tym bardziej będzie potrzebował szczególnie więcej chleba. Ja tylko podziwiam, że Ty przez tak długi okres czasu dbasz o dzieci, o brata i o mnie. Jak bardzo wdzięczny muszę być Tobie za to wszystko. Mimo zmartwień i kłopotów wyglądasz młodo i zdrowo. I Ty jesteś matką trojga dzieci! Kochana Marysieńko! Czy też zapomniałaś tak jak ja dzień pierwszego sierpnia? Dla mnie czas przemija bardzo szybko. Dopiero później sobie przypomniałem, że jest już miesiąc sierpień i minęły 12 lat od naszego ślubu. Ty byłaś zawsze rozsądna i wybaczysz mi. Za słowa od Krzysi jestem bardzo, bardzo wdzięczny. Jaką radość mi sprawiła, o tym kiedyś opowiem. 13.09. będę w myślach z Wami.
Całuję moich najukochańszych i najdroższych
Zawsze Wasz Marian
Auschwitz, 03.10.1943
Auschwitz, 03.10.1943

Kochana Marychno, dzieci, rodzice i siostry ze szwagrami!

Twój list z 23.09. otrzymałem z podziękowaniem 28.09. Każdy Twój list przynosi mi wielką radość, ale ten szczególnie, bo piszesz, że mnie kochasz i do tego kochasz bardzo. Tego nie robisz często – nieprawdaż? Za tych kilka słów całuję Cię bardzo serdecznie. Bardzo często wspominam nasze mieszkanie koło Szczyrku – i w myślach przeżywam raz jeszcze te piękne dni. Ty będziesz dla mnie zawsze największym szczęściem, nie tylko teraz, bo bardzo tęsknię za Tobą. Te kilka lat, w których żyliśmy razem były przecież piękne – mimo że niekiedy były ciemne chmury. Od Ciebie i od Frani dostałem duży chleb. Frani proszę prześlij moje wielkie dzięki. Czy ona często przychodzi do Ciebie? Ludwikowi może się źle powodzić – inaczej by nie mógł tak dużo zapomnieć.
Moja mała kochana córeczko Krystyno! Masz rację, że ja też muszę choć kilka słów do Ciebie napisać. Kochana Krystyno! Zapytaj Twoją mamusię jak często do niej mówiłem, że Ty jesteś moją całą radością i nadzieją. Zawsze Cię bardzo kochałem. Całuję Ciebie z całego serca i też Twoich braciszków: Alexa i Jędrusia. Masz dużo nauki, ale każda dziewczynka pilnie się uczy jeśli kocha swoich rodziców i chce być dzielną dziewczynką. Bądź posłuszna Twojemu nauczycielowi i mamusi. Ucz się pilnie i tym przyniesiesz Twemu tatusiowi bardzo dużo radości. Całuję Ciebie i braci bardzo serdecznie – Twój Papa.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27