Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Listy z Auschwitz

Auschwitz. 19.03.1944
Auschwitz, 19.03.1944

Moja kochana Marysieńko, dzieci i rodzice!
Z okazji nadchodzących dni świątecznych przesyłam Wam wszystkim moje najlepsze oraz najserdeczniejsze życzenia. To już piąte dni świąteczne jesteśmy rozdzieleni. Ale wszystko przemija i wszystko przeminie. Także ból przemija i przecież my się jeszcze zobaczymy. Przecież muszę wrócić do domu.
Całuję serdecznie Was wszystkich, szczególnie Ciebie kochana Marysieńko i dzieciaczki.
Twój list otrzymałem. Bogu dzięki, że choroba naszych dzieci powoli przechodzi. Ja jestem zdrowy. Paczki możecie mi posyłać. Ale według nowego zarządzenia na każdym kartonie musi być dokładny adres, nie tylko na opakowaniu. Nie wolno przesyłać w paczce płynów, pieniędzy, listów lub nie przegotowanych produktów jadalnych.
Kochana Krzysiu! Za Twoje dobre świadectwo całuję Cię serdecznie. Jak pięknie potrafisz już pisać po niemiecku. Ucz się pilnie, gdyż to sprawia Twojemu ojcu wielką radość. Jeszcze raz całuję Was wszystkich serdecznie.
Wasz ojciec
Marian

Auschwitz, 09.04.1944
Auschwitz, 09.041944

Kochana Marychno i dzieci!

Twój kochany list otrzymałem. Jestem zdrowy i dobrze się czuję, czego mam nadzieję i Wam nie brakuje. Jestem bardzo wdzięczny za Twoje życzenia. Bardzo się cieszę, że nasze dzieci tak dobrze się uczą. Szczególnie dużą radość sprawia mi dobra nauka Krzysi! Napisz mi też jakie świadectwo otrzymał mały Aluś. Napisz mi o tym coś więcej. Prawdopodobnie moja Marychno pojedziesz z dziećmi do Gniezna! Rodzice będą się cieszyć, nieprawdaż? Całuję Cię serdecznie a moje kochane dzieciaczki obejmuję i całuję z całego serca. Pozdrowienia piękne dla pani Janki i Wandy.
Kochani rodzice i siostrzyczko Kaziu!
Za Twoje pismo bardzo dziękuję. Potrafisz rzeczywiście serdecznie pisać. Ale rozumiem to teraz, gdyż jesteś zakochana. Żeby kochany Pan Bóg dał Ci wiele szczęścia, bo masz dobre serce. Za paczkę bardzo dziękuję. Wszystko było w porządku. Ale myślę, że będzie lepiej jak nie będziecie mi już posyłać paczek. Ja sobie daję radę sam, a wy przecież tez nie macie zbyt wiele w domu! Dlaczego Czesia lub Jania nie pisze ani do mnie, ani do Marysi ani słowa? Naturalnie przez cztery lata można zapomnieć o swoim bracie – nieprawdaż? Być może tak też jest lepiej. Całuję moją mamusię i ojca bardzo serdecznie i całuję Kazię, tak jak brat może całować swoją siostrzyczkę.
Marian

Auschwitz, 22.04.1944
Auschwitz, 22.04.1944

Moja najukochańsza Mamusiu!
Marysia mi pisze, że jesteś chora. Jestem bardzo niespokojny – bardzo chciałbym znać prawdę, jak naprawdę jest z Twoim zdrowiem. Dlatego napiszcie mi o tym. Chciałbym Cię tak bardzo uściskać i serdecznie ucałować. Ty mnie zawsze tak bardzo kochałaś, a tyle troski i zmartwień Ci przysporzyłem. Chciałbym bardzo osobiście wyrazić moje z największej głębi serca dzięki. Każdego dnia proszę Boga drogiego i miłościwego o Twoje zdrowie. Ty musisz na mnie poczekać, Mamusiu kochana! Z całą pewnością przyjadę do Ciebie, a więc proszę: bądź zdrowa i poczekaj na mnie.
Twój kochający Cię syn
Marian
Wtedy Matka Mariana już nie żyła, ale rodzina nie chciała by się załamał i nie pisała mi o tym fakcie. Zmarła 22.07.1943.

Auschwitz, 14.05.1944
Auschwitz, 14.05.1944
Kochana Marysieńko, dzieci i rodzice!
Twój list i list od rodziców otrzymałem z podziękowaniem. Wszystkie paczki również. Dla Jani szczególne dzięki. Szkoda, że wujek zachorował. Przekaż mu najgłębsze współczucie ode mnie. Ale Ty masz tak dużo troski o nasze dzieci, tak że wujkiem mogą się opiekować w jego domu jego domownicy. Dlaczego chce on przejść do Ciebie? Tego nie rozumiem. Pozostań lepiej sama, tak jak dotychczas. Ale jeśli się nie da, a on będzie Cię bardzo prosił, to przyjmij go. Ale ja go sobie nie życzę w naszym domu. Przejdź raz jeszcze do niego, pozdrów go ode mnie, ale to musi być już ostatni raz. On również o Was nie myślał, kiedy był jeszcze zdrowy! Najpierw musisz myśleć o sobie i o naszych dzieciach – to jest najważniejsze.
Na urodziny mojej małej Krzysi przesyłam moje z głębi serca płynące życzenia szczęścia! Ona ma już 12 lat! Mój Boże, jak ten czas szybko mija. Przecież my jesteśmy jeszcze młodzi tacy – nieprawdaż? Krzysi powiedz, że ją bardzo, ale to bardzo kocham. Ona jest moją wielką radością i nadzieją. Czy ona ma tak samo dobre serce jak Ty? Na imieniny Jędrusia przesyłam mu wiele, wiele całusów. On mnie nie zna, ja też go nie znam. To przechodzi już piąty rok kiedy jestem z dala od domu, ale tym bardziej go kocham i stale o nim myślę.
Napisz mi kochana Marysieńko, jak jest z chorobą mojej mamy! Ja chcę ją jeszcze zobaczyć i ucałować!
Ciebie kochana Marychno całuję tysiące razy, moje dzieci serdecznie ściskam i całuję.
Całusy i pozdrowienia dla rodziców, Jani i wszystkich sióstr.

Wasz Marian

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27