Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Ksiądz Kotulicki Franciszek, proboszcz, Stara Wieś koło Bielska

„Trupie główki” kazali mu się rozebrać do pasa. Widać było zwiotczałe, zwisające mięśnie. I po tym obnażonym brzuchu bili go Niemcy szpicrutą. Za każdym razem wyskakiwała na ciele niebieska pręga grubości palca.
„Powiedz, ile razy miałeś gosposię?!” I uderzenia! Nie miałem żadnego stosunku, bo to była moja siostra.
„No to ile indyków zjadłeś?”. Nie jadłem indyków, bo parafia biedna!

„Znasz język niemiecki?”. Znam. „No to przetłumacz na polski i tu mówią nam bardzo sprośny wierszyk. Nie przetłumaczę, bo to nie jest godne kapłana. I znowu bicie po brzuchu! To był 80 letni starzec! Oparty był o słup podtrzymujący dach i jedynie dlatego, mimo bicia, utrzymywał się w pozycji stojącej. Dalszych jego losów nie znam.