Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Fraternizacja

Co to jest fraternizacja? To określenie bardzo modne i na czasie w okresie zaraz po zakończeniu wojny. Nas w Dachau uwolniła, jeśli się nie mylę, III Armia amerykańska. Ci żołnierze widzieli obóz! Widzieli w rowach przy autostradach setki zastrzelonych więźniów. Ci żołnierze byli obecni przy rozładowywaniu wagonów z trupami. Ci żołnierze zmuszali Niemców z Dachau do kopania grobów dla więźniów. Ci żołnierze byli po naszej stronie! Współczuli, bo widzieli co zrobili Teutoni. Ale ta armia przeszła i nadeszła Armia IX (?), okupacyjna!

Ta armia nie widziała żadnych śladów zbrodni. I ci żołnierze zaczęli się „bratać” z Niemcami, jakby jeszcze wczoraj nie prowadzili wojny. Zaczęło się od miłości z Niemkami! Często zobaczyć można było żołnierza „odbywającego” stosunek płciowy! Rozumiem, że wśród żołnierzy amerykańskich było dużo niemieckiego pochodzenia. Krew więc wzięła górę! Niemcy zostali wzięci pod opiekę amerykańską! Biada, gdy Polak wyrządził Niemcowi choć małą krzywdę!

Nawet ci Polacy, którzy „dochodzili” swoich praw czy krzywd doznanych u bauerów – nie Niemcy byli karani, lecz Polacy. Gazety dużo pisały na ten temat.