Obozowe wspomnienia: Dachau, Gusen, Auschwitz, Gross Rosen, Hersbruck, Dachau.
Opuszczamy obóz

Ubrani byliśmy w pasiaki. Ale przedtem „zorganizowaliśmy” materiał na ubrania cywilne. Tadek wyszukał gdzieś maszynę do szycia i taczki?? (maszyną chcieliśmy opłacić krawca za uszycie ubrań). Ale na bramie żołnierze nie puścili. Zostawiliśmy na odwachu i przekroczyliśmy bramę obozu. Byliśmy w mieście Dachau. Idziemy „na wschód” do Polski. Szliśmy do wieczora, nogi bolą, głód doskwiera. Jest obóz polski, cywilny. Polacy zza Buga. Zgłaszamy się i dostajemy kwaterę. W piwnicy! Niedziela rano! Ogoleni, umyci wychodzimy na plac – to nazywa się Karsfeld. Patrzę a tu pełno dzieci – ładnie, czysto ubrane. Czy umiecie czytać, pisać? Nie! Nie!.